Nerwowe zwycięstwo
Ostrowscy fani basketu nie mają łatwego życia. W kolejnym spotkaniu ligowym koszykarze Stali podejmowali Doral Zetkama Nysa Kłodzko i wygrali, ale nie obyło się bez nerwowych chwil. Po kiepskiej pierwszej połowie, drugą zaczęli od prowadzenia 25:0, by po chwili… stracić dwadzieścia punktów z rzędu!
Po meczu wściekłości nie krył trener gospodarzy Mikołaj Czaja. – Trzy kwarty zagraliśmy fatalnie. Zwyczajnie przeszliśmy obok meczu, nie realizując jakichkolwiek założeń – komentował. Pretensje do swoich zawodników miał przede wszystkim za pierwszą połowę, w której ostrowianie rzucili jednej z najsłabszych ekip w lidze zaledwie trzydzieści punktów.
Mimo to prowadzili różnicą ośmiu oczek! To tylko pokazuje z jakiej klasy rywalem mieli do czynienia. Potem przyszedł najlepszy fragment meczu. – Ustaliliśmy w szatni, co mamy robić, żeby obronić się przed blamażem, bo nawet zwycięstwo, przy stylu, jaki prezentowaliśmy do przerwy, wyglądałoby fatalnie – relacjonuje opiekun żółto-niebieskich. Trzecia kwarta przesądziła o wyniku. Gospodarze wygrali ją 25:0! Wtedy wydawało się, że tryby w ostrowskiej maszynie w końcu zaczęły się zazębiać.
W 31 minucie Kamil Sierański wyprowadził w Stal na najwyższe w meczu prowadzenie (57:22). Później rozpoczął się festiwal pomyłek. Miejscowi oddali dziewięć rzutów, ale żaden z nich nie wylądował w koszu. Mnożyły się straty i faule. W efekcie, w ciągu sześciu minut ostatniej odsłony rywal odrobił 20 punktów! Czaja nawet nie próbował tłumaczyć takiego obrotu sprawy obecnością na parkiecie rezerwowych. – To, że Krzysztof Spała, który wszedł na “jedynkę” jest młody, nie może być usprawiedliwieniem, ani jedynym argumentem przemawiającym za jego grą. Każdy na swoje minuty musi zapracować, a on w sobotę absolutnie tego nie zrobił – tłumaczył szkoleniowiec. – Generalnie jestem bardzo niezadowolony z tego spotkania. Takie przestoje nie mają prawa zdarzać się drużynie, która walczy o awans. W jego drużynie właściwie wszyscy zagrali poniżej oczekiwań. Łukasz Olejnik zdobył 18 punktów, ale mniej niż zwykle walczył na tablicach (tylko 4 zbiórki). Sobotni mecz zupełnie nie wyszedł Marcinowi Dymale (4 punkty w ciągu 25 minut gry). Nie najlepszy powrót po kontuzji zaliczył też Mateusz Zębski. – Być może jakimś wytłumaczeniem jest fakt, że mieliśmy naprawdę ciężki styczeń i po serii trudnych meczów przyszło rozprężenie ? wyznał Czaja.
BM Węgiel Stal Ostró Wlkp. – Doral Zetkama Nysa Kłodzko 69:50 (14:8, 16:14, 25:0, 14:28)
Stal: Olejnik 18 (2×3), Kałowski 12, Szawarski 12 (1×3), Dryjański 9, Sierański 8, Matczak 6, Dymała 4, Zębski 0, K. Spała 0.
Doral: Bartkowiak 18, Weiss 10, Lipiński 9 (1×3), Zubik 7 (1×3), Gadomski 4, Ulrich 2, Cieśla 0, Wyrwas 0, Radwański 0, Rozmus 0.
Wyniki:
Kraków – Żory 99:56
Gliwice – Piotrcovia 109:66
Skierniewice – Chorzów 95:69
Śląsk – AZS AWF 82:76
Stal – Doral 69:50
Mickiewicz – Prudnik 69:73
Jaworzno – WKK Wrocław 76:83
Następna kolejka (11-12 luty):
Doral – Kraków
Prudnik – Gliwice
AZS AWF – Chorzów
Żory – Śląsk
WKK Wrocław – Mickiewicz
Jaworzno – Skierniewice
Piotrcovia – Stal

